- O ile pamietam, Marla nie chodziła zbyt czesto do

opiekunem, lecz mylił się, sądząc, że może traktować ją jak rzecz. Groził, że weźmie ją siłą.
miał wartość stu gwinei.
a wtedy łatwo by cię ktoś przelicytował. Stary dwór na skraju wrzosowisk bez wątpienia
- Teraz, kiedy poznałem twój sekret, zastanawiam się, ile tajemnic przede mną chowasz. I kiedy uda mi się je odkryć.
Ward!
partnerów groźnym spojrzeniem, a potem rozdał wszystkim po trzynaście kart, odwróconych
- Myślałam, że musimy mieć dwadzieścia jeden punktów - szepnęła.
dobroczynnego zaczęły roznosić napoje orzeźwiające. Wszystkie uśmiechały się z wyższością
- Niestety, tego nie potrafię - przyznała z żalem.
patrzył na morze, paląc krótkie, mocne cygaro. Eva bawiła się jego szpiczastą bródką, a
ocalić wioskę, mimo że właśnie gra stała się twoim przekleństwem. I nie chciałeś ode mnie
luźne szarawary i wytworny szlafrok. Spojrzał na nią znad gazety, a potem powoli ją odłożył.
rozprostować nogi, spojrzał na żagle i pomyślał o małej dziewczynce, której pokojem
splamiła krew. Zaparło mu dech. Niemożliwe!

- Nie.

- Chodzi o tamten pocałunek – wydusił z siebie Filip. Krystian aż otworzył szerzej
się nie roześmiała, słysząc tę buńczuczną odpowiedź.
- Przeszedł! - wyszeptała niemal bezgłośnie, kiedy ostatni gracz ukazał się na końcu

co chodzi, ale kilkakrotnie usłyszała nazwisko „Nieludow”. Nie wiedziała, kim jest ten

- To do niej niepodobne.
Marla strzasneła ja.
Zignorowała jego sugestię.

uderzyła złożonym wachlarzem po ręce. - Brakowało mi cię. Dlaczego nie zatrzymałeś się na

wnece, wział ja w ramiona. Przycisnał ja mocno do siebie,
winna, ale od kiedy urodziłas dziecko, bardzo sie zmieniłas.
- Ach, seniora Cahill. Si, si.